1GBP 4,80PLN 1EUR 3,94PLN
| Blog odszedł do lamusa |
| 15.08.2009 | Autor: Dominika A. M. Makowska |
|
Był rok 1991, kiedy Polska została podłączona do Internetu. 10 lat później był on w stanie zapewnić swoim użytkownikom rozrywki co niemiara. Triumfy święciły pamiętniki sieciowe. Czas jednak im nie służy. Wciąż maleje liczba blogerów, a odświeżane dotychczas blogi poniewierają się dziś między kolejnymi stronami www.
Pionierem w dziedzinie polskich dzienników sieciowych był serwis „Chip Online”, na którym redaktorzy magazynu komputerowego „Chip”, ukrywając się pod wymyślnymi pseudonimami publikowali od roku 1997 swoje felietony. Popularność internetowych pamiętników rosła w wartkim tempie. Blog stał się poletkiem umożliwiającym przeciętnemu obywatelowi zaprezentowanie światu ciut ze swojej historii. Czyż dzielenie się z gawiedzią skraweczkiem własnego marnego życia nie czyni nas ważniejszymi? Otóż to! Psychologowie przekonują, że taka jest właśnie przyczyna popularności dzienników sieciowych. Lata PRLu umniejszyły Polaków. Umniejszyły na tyle, że do dziś dnia podniecamy się konsumpcyjną obyczajowością i bałwochwalczo wręcz przejmujemy cywilizacyjne zdobycze z zachodu.Był czas, kiedy bloga prowadził każdy, kogo się o to zapytało. Ludzie starsi pisali o prawie przemijania, nastolatki dzieliły się przepisami na EKO maseczki zwalczające trądzik, a chorzy i umierający przekonywali, że tylko kiedy boli, życie ma sens. Blogami stawały się fan cluby gwiazd estrady i strony internetowe polityków. Co ciekawe, dzienniki sieciowe stały się również miejscem do wyrafinowanej i dotkliwej wendety. Zdradzone kobiety upodobały sobie publiczne i nader bolesne upokarzanie swoich niewiernych mężczyzn za pośrednictwem blogów właśnie. Buszując po sieci, można odnieść wrażenie, że blog się Polakom znudził. Coraz więcej odnajdujemy dzienników nieaktualizowanych od dawien dawna, coraz więcej adresów wygasa lub jest likwidowanych przez samych autorów. Czy na tyle zdołaliśmy podreperować swoje narodowe ego, że rzuciliśmy precz tak przełomowy wynalazek, jakim swego czasu był pamiętnik internetowy? Jest w tym nieco racji. Nie zmienia to jednak faktu, że blog powoli odchodzi do lamusa. Bajerują nas dzisiaj kolejne luksusowe innowacje, którym my machinalnie się oddajemy. |
|